Do wszystkich Polaków, ludzi dobrej woli, [apel] o udział w batalii Stowarzyszenia Rodu Rodziewiczów o prawdę historyczną, zawartą w naszych biało-czerwonych barwach narodowych.
Są w życiu naszego narodu wydarzenia, które trwale zapisują się w jego pamięci, a przynajmniej w pamięci jego elit.
Jak wiec to się dzieje, że pamięć o największym dziele naszych przodków nie istnieje wśród naszych elit, wśród naszej inteligencji. Czegóż zatem możemy wymagać od zwykłych szarych obywateli, jeśli wiedzy tej nie posiadają ci, którzy nas edukują, a także ci, którzy kształtują polską opinię publiczną.
Od 15 lat żyjemy w nowej rzeczywistości, a zniewolenie umysłowe jest tak duże, że milczeniem pomija się to wszystko, co wiąże się z Unią Polsko-Litewską, największym dokonaniem Polaków i Litwinów w pokojowym jednoczeniu Europy.
Klasycznym przykładem, było działanie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej w okresie naszego wchodzenia do Unii Europejskiej, który w swoich materiałach ani słowem nie wspomniał, że przed ponad 600 laty Polacy i Litwini utworzyli w Europie Środkowej państwo, kierujące się podobnymi zasadami.
Innym przykładem niech będzie fakt pominięcia milczeniem przez wszystkie media 590 rocznicy Unii w Horodle, która miała miejsce 2 października 2003 roku.
Czy nie warto było zatem bez zbytniej megalomanii, ale w poczuciu dumy przypomnieć nam Polakom, a także i światu o tym wydarzeniu, kiedy dwa jakże różne społeczeństwa łączyły się na zasadzie "wolni z wolnymi" i "równi z równymi"?
Była to zmarnowana okazja do upowszechnienia tej wiedzy przede wszystkim w naszym społeczeństwie, gdyż prawie nikt już nie wie, że trwałym symbolem tej Unii po dzień dzisiejszy są nasze biało-czerwone barwy narodowe.
W dniu 7 lutego 1831 roku Sejm Królestwa Polskiego uchwalił:
Izba Senatorska i Izba Poselska po wysłuchaniu wniosków komissyi sejmowych, zważywszy potrzebę nadania jednostajnej oznaki pod którą winni się łączyć Polacy, postanowiły i stanowią:
Art. 1 Kokardę narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym.
Art.2 Wszyscy Polacy, a mianowicie Wojsko Polskie, te kolory nosić mają w miejscu, gdzie takowe oznaki dotąd noszonymi były.
Ta ustawa jako pierwsza normowała kwestię polskich barw narodowych i w zgodzie z prawidłami heraldyki odwoływała się do tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Biel pochodzi od bieli Orła, będącego godłem Polski i bieli Pogoni, rycerza galopującego na koniu, będącego godłem Litwy. Oba te godła znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych. Na fladze biel jest u góry, ponieważ w naszej heraldyce ważniejszy jest kolor godła niż tła. Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów od ponad 5 lat toczy batalię, aby ta tradycja, zawarta w naszych barwach, przemówiła, aby znalazła swoje miejsce w podręcznikach szkolnych i programach nauczania, a także na stronach internetowych Prezydenta, Premiera, i wszystkich organizacji polonijnych. Aby zaistniała przede wszystkim w świadomości naszego społeczeństwa.
Wielki czas, aby nasze barwy narodowe przestały być tylko identyfikatorem podobnym w barwach do barw Monako, Indonezji, Peru, czy Malty.
Dlatego też Stowarzyszenie Rodu Rodziewiczów apeluje do wszystkich, którym sprawy naszej tożsamości narodowej leżą na sercu, aby z okazji 175 rocznicy uchwalenia naszych barw narodowych doprowadzili do publicznej dyskusji w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie:
Jak długo jeszcze prawda o tradycji naszych barw narodowych będzie tajemnicą dla wielu milionów Polaków i kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy?
Pomimo tego, że od dwóch lat obchodzimy Dzień Flagi RP, który w intencji ustawodawcy ma mieć wymiar edukacyjny, nadal w szkołach, telewizji, Internecie fałszuje się wiedzę o tradycji naszych barw. I nikt przeciwko temu nie protestuje, chociaż na przestrzeni pięciu lat naszej batalii wysłaliśmy ponad 200 listów do tych, którzy mogli temu skandalowi zapobiec.
Innym faktem, potwierdzającym naszą opinię o trwającym zniewoleniu środowisk naukowych i opiniotwórczych, jest pominięcie całkowitym milczeniem 620 rocznicy Unii w Krewie, zawartej w dniu 14 sierpnia 1385 roku. A przecież był to: "...najdonioślejszy układ, jaki znają dzieje Polski. Mało zaś układów ważniejszych można znaleźć na całej przestrzeni dziejów powszechnych" (O.Halecki), "...wydarzenie wprost zasadnicze, epokowe" i "fakt o niezmiernej doniosłości w dziejach Europy Wschodniej, a przełomowy w dziejach narodu polskiego, a przede wszystkim litewskiego narodu" (L.Kolankowski).
Pamięć o tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów żyje przede wszystkim w rodach takich, jak nasz. Przez kilka wieków za swe przywiązanie do tradycji, do wiary, języka, przodkowie nasi - mieszkający na tych terenach - byli wręcz karczowani. Ginęli w powstaniach, konfiskowano im majątki, wywożono na Sybir, wcielano w "sołdaty", pozbawiano praw obywatelskich. To było udziałem prawie wszystkich mieszkających na terenach W.X.Litewskiego.
Stąd nasze moralne prawo i obowiązek walczyć o prawdę historyczna, zawartą w naszych barwach narodowych i apelować o wzięcie udziału w naszej batalii - do zwycięskiego końca.
Jesteśmy to także winni naszemu Ojcu Świętemu, Janowi Pawłowi II, który w swej książce "Pamięć i tożsamość" pisał: "Trudno tu nie przypomnieć jeszcze jednego faktu historycznego: w okresie kiedy Europa Zachodnia pogrążała się w wojnach religijnych po reformacji (...) ostatni z Jagiellonów Zygmunt August stwierdzał uroczyście: 'nie jestem królem waszych sumień'. Istotnie nie było w Polsce wojen religijnych. Była natomiast tendencja ku porozumieniom i uniom; z jednej strony w polityce, unia z Litwą, a z drugiej strony, w życiu kościelnym, unia brzeska, zawarta pod koniec XVI wieku pomiędzy Kościołem Katolickim a chrześcijanami wschodniego obrządku (...) Mówiłem o tym przy różnych okazjach, w pewnym sensie protestując przeciw krzywdzie, jaką wyrządza się Polsce i Polakom poprzez fałszywie rozumianą tezę o 'powrocie' do Europy."
Prosimy o upowszechnienie tego apelu przede wszystkim w mediach polonijnych, gdyż - poza obrzydliwym artykułem w "Polityce", w którym autorka proponuje aby zamiast Dnia Flagi RP ustanowić Dzień Małysza - w mediach krajowych nadal w tej sprawie trwa cisza.
Niech w wyniku tego apelu z okazji 175 rocznicy, także na stronach internetowych wszystkich organizacji polonijnych, zaistnieje prawda o tradycji naszych barw narodowych.

|