Strona Główna arrow Polacy za granicą arrow Polacy jeżdżą do Anglii po szybki rozwód
Najnowsze komentarze
Vanessa Hudgens znów niegrzeczna i prawie nago
jak wiecie to nie madre co robi ale jej sprawa wazne ze jest...
Naga Weronika Książkiewicz w grudiowym wydaniu Pla...
Cała sesja do pobrania: http://rapidshare.com/files/1659981...
Kto jest bardziej seksy Zac Efron czy Corbin Bleu
Corbin jest ładniejszysmiley
Vanessa Hudgens - nagie zdjęcia
wylzał bym jej i mocno jej wephnął jest dużo lepsza od t...
Czeskie Centrum w Warszawie zaprasza na wystawę ob...
super jest to zaproszonko
Polacy jeżdżą do Anglii po szybki rozwód Drukuj Email
Redaktor: interia.pl   
27.09.2008.

Z roku na rok wzrasta liczba Polaków, którzy wyjeżdżają do Anglii po rozwód. Dlaczego akurat tam? Bo jest dużo szybciej i łatwiej niż u nas - donosi "Polska".

 

Procedura trwa cztery miesiące, często nie wymaga nawet stawiania się w sądzie i kosztuje 300 funtów. Barierę językową pomagają przełamać polscy adwokaci, których w Wielkiej Brytanii jest już około setki.

Według Law Society Anglii i Walii (odpowiednik Polskiej Izby Adwokackiej) w zeszłym roku w Wielkiej Brytanii rozwiodło się prawie 7 tys. polskich małżeństw (w Polsce - 65 tys.). W 2006 roku - 5 tys. (w Polsce 73 tys.). Co tydzień do kancelarii adwokackich w samym tylko Londynie zgłasza się po 10-15 osób, które chcą zakończyć wspólne pożycie.

- Emigracja sprzyja rozwodom. Jeśli w małżeństwie działo się źle przed wyjazdem, to emigracja pogarsza ten stan. Nie jest tajemnicą, że psuje się to, co już jest nadpsute. A skoro za granicą jest łatwiej o rozwód, to Polacy chętnie z tej możliwości korzystają - mówi dziennikowi "Polska" Julita Czernecka, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego.

Adwokat Marzena Konarzewska z kancelarii Aston Clark Solicitors w Londynie podkreśla, że procedurę rozwodową w Anglii upraszcza możliwość pominięcia zgody drugiego małżonka. Klienci nawet nie muszą iść do sądu, a proces nie trwa dłużej niż 6 miesięcy. Inaczej jest, jeśli w grę wchodzi podział majątku. Wtedy procedura może przedłużyć się do roku. Sądy brytyjskie traktują Polaków tak samo jak obywateli innych państw. Jeśli małżonkowie nie są w stanie porozumieć się co do opieki nad dziećmi, spór rozstrzyga sąd.

Prawo w Anglii stoi najczęściej po stronie kobiet. - A one często to wykorzystują - opowiada mec. Konarzewska. - Kobiety dzwonią na policję, kłamią, że są źle traktowane. Wtedy błyskawicznie dostają miejsce w hostelu dla matki z dzieckiem. Po półrocznym pobycie w hostelu Local Authority (odpowiednik polskich wydziałów lokalowych) przyznaje matce z dzieckiem mieszkanie komunalne.

Za rozwód w Anglii trzeba zapłacić co najmniej 300 funtów (ok. 1,3 tys. zł). Tyle kosztuje złożenie pozwu. Każdy dodatkowy wniosek to 40 funtów - może być nim np. wniosek o utajnienie adresu zamieszkania, kiedy kobieta nie chce, aby mąż wiedział, gdzie mieszka.

W Polsce wcale nie jest taniej, bo opłata sądowa w przypadku pozwu rozwodowego wynosi 600 zł. A honorarium dla pełnomocnika prawnego jest zróżnicowane i uzależnione od konkretnej sprawy. Koszt pomocy prawnej wraz z tzw. zastępstwem przed sądem waha się w od 2,5 do 4,5 tys. zł, wylicza "Polska".

Rozwody na Wyspach to - jak podkreślają adwokaci - powtórka z historii. Zanim Polska przystąpiła do UE, emigranci rozwodzili się w USA. Przyczyny były te same. - Małżeństwa, jeśli wyjadą razem, trafiają na zupełnie inne warunki życia niż w Polsce. Często partnerzy nie sprawdzają się w tym nowym otoczeniu i jest to powód rozstań - tłumaczy Monika Dreger, psycholog. - Jeśli wyjeżdża tylko jedna osoba, to małżonkowie bardzo się od siebie oddalają, częściej są zdrady. Niestety, to zjawisko będzie się nasilać z powodu większej dostępności rozwodów oraz zmieniających się warunków życia.

Komentarze (2)add comment
Nie jest AZ tak rozowo...
Napisane przez MalgorzataS , październik 11, 2008

Strasznie sielankowo przestawiony ten caly rozwod, a szkoda ze tak nie jest. Piszacy artykul zapomnial dodac o kosztach dodatkowych - np. oplata za prace prawnika (srednio 100-200 funtow za godzine pracy)
Ze nie trzeba isc do sadu - prawda, ale o tym ze mozna dostac rozwod bez zgody wspolmalzonka pierwsze slyszesmilies/smiley.gif

report abuse
vote down
vote up

Votes: +0

Nie jest AZ tak rozowo...
Napisane przez Mmalgorzata , październik 11, 2008

Strasznie sielankowo przestawiony ten caly rozwod, a szkoda ze tak nie jest. Piszacy artykul zapomnial dodac o kosztach dodatkowych - np. oplata za prace prawnika (srednio 100-200 funtow za godzine pracy)
Ze nie trzeba isc do sadu - prawda, ale o tym ze mozna dostac rozwod bez zgody wspolmalzonka pierwsze slyszesmilies/smiley.gif

report abuse
vote down
vote up

Votes: +0


Napisz Komentarz
smaller | bigger
 

busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »