| Ryby są zdrowe i jemy ich za mało |
|
|
| Redaktor: wp.pl | ||||
| 30.08.2008. | ||||
Strona 1 z 2
Nasze tygodniowe menu powinno zawierać minimum dwie porcje (2x150g) świeżej, mrożonej lub puszkowanej ryby, z czego co najmniej jedna musi być racją tłustej ryby. Do ryb tłustych zaliczamy makrelę, łososia, sardelę, śledzia, pstrąga, sardynki i świeżego (nie puszkowanego) tuńczyka. Zarówno wyżej wymieniona grupa, jak i białe ryby (dorsz, łupacz, żabnica, mintaj, morszczuk, maruna, grenadier), są znakomitym źródłem protein, witamin i minerałów.
Ryby tłuste są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Badania poświęcone tym związkom pokazują, że chronią one przed chorobami serca, zapobiegają powstawaniu skrzepów w naczyniach krwionośnych, obniżają ciśnienie krwi, podnoszą poziom dobrego cholesterolu, poprawiają funkcjonowanie systemu odpornościowego, mogą zapobiegać artretyzmowi oraz zwalczać pewne choroby skóry. Udowodniono również, że kwasy omega-3 mogą pomóc ludziom cierpiącym na dysleksję i przejawiającym skłonność do depresji, a nawet podnieść poziom IQ. Rybą najbogatszą w kwasy omega-3 jest makrela, zawierająca najwięcej tłuszczu spośród wszystkich tłustych ryb – nawet 30 gram na 100 gram ryby, z czego aż pięć procent to kwasy omega-3. Ryby pomagają również na inne schorzenia. Osoby jedzące je regularnie rzadziej zapadają na raka ust, przełyku, okrężnicy, piersi, jajników i prostaty. Ryby zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia demencji, powstania stanów zapalnych takich jak reumatyzm oraz zachorowania na astmę.
|
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|











Wszyscy wiemy, że są zdrowe i że jemy ich za mało. I tak naprawdę do tych dwóch informacji ogranicza się nasza wiedza o rybach. Nie wiemy, ile powinniśmy jeść, w jakiej postaci przynoszą nam najwięcej korzyści i jakie gatunki są szczególnie polecane przez lekarzy ze względu na ich dobroczynne działanie.