|
Strona 1 z 2
Nastrojowo oświetlony ogród staje się miejscem magicznym, gdzie chętnie spędzamy pogodne letnie wieczory.
Zanim jednak zdecydujemy się na założenie instalacji elektrycznej, koniecznie powinniśmy przygotować plan zagospodarowania ogrodu i zastanowić się, gdzie najczęściej będziemy przebywać po zachodzie słońca. W niektórych miejscach oświetlenie jest bowiem niezbędne (np. przy wejściu do domu, wzdłuż ścieżek, na schodach). Tam lampy będziemy zapalać codziennie. Natomiast mniej uczęszczane po zmierzchu ogrodowe zakątki (np. taras, altanę, okolice ulubionej ławeczki) oświetlamy tylko okazjonalnie.
Świetnym uzupełnieniem wieczornej scenerii jest tzw. światło magiczne. Jego źródłem mogą być kule pływające po powierzchni wody, podwodny reflektor podświetlający fontannę czy żaróweczki na długich przewodach oplatające konary. A przenośne lampiony, latarenki czy naftowe lampki będą świetne na ogrodowe party.
Wszystko jasne
Miejsca najczęściej uczęszczane po zmroku (np. schody, ścieżki, podjazd do garażu) powinny być doskonale widoczne również po zmierzchu. Nie są tu jednak potrzebne lampy dużej mocy. W takich miejscach najlepiej sprawdzą się punktowe źródła światła umieszczone przy każdym stopniu lub wzdłuż ścieżki. Efektowne i praktyczne są płaskie lampy wbudowane w nawierzchnię, po których można chodzić, a nawet jeździć. Często są one wyposażone w ażurowe przesłony dające ciekawe efekty świetlne, kierujące snop światła w dół, by nie oślepiało użytkowników. Ścieżki można też oświetlać światłem odbitym od rosnących obok roślin; niskie lampy są skierowane na zieleń, a na ścieżce powstaje tylko delikatna poświata.
Natomiast strefę wypoczynku (np. taras, altanę, ulubiony zakątek) najlepiej oświetlić podobnie jak domowy salon - silną lampą umieszczoną nad głową lub kinkietem zamocowanym minimum 1,7 m nad ziemią. Padające z góry światło nie będzie oślepiało, a jedynie rozpraszało zmrok. Z kolei trawnik oświetlamy latarniami o wysokości powyżej 2 m lub lampkami wpuszczanymi w grunt, po których można bezpiecznie jeździć kosiarką.
Ogrodową instalację warto też wyposażyć w automatyczne włączniki czasowe, które będą ją uruchamiać w wybranych przez nas godzinach. Wygodnym rozwiązaniem są też automaty zmierzchowe, włączające światła, kiedy zapada zmrok. Również lamy z czujnikiem ruchu, które zapalają się dopiero wówczas, kiedy w pobliżu pojawi się człowiek lub zwierzę.
Bezpieczny blask
Planując oświetlenie ogrodu pamiętajmy, że lampa powinna oświetlać, a nie oślepiać, zaś założenie instalacji elektrycznej (zwłaszcza o napięciu 220 V) należy powierzyć uprawnionemu elektrykowi.
Szukając w sklepie opraw należy brać pod uwagę, że muszą być one szczelne, odporne na uszkodzenia mechaniczne, wilgoć, zmiany temperatury i wiatr. Lampy powinny być też bezpieczne: posiadać znak bezpieczeństwa B, odpowiedni stopień ochrony IP (jest to odporność na działanie czynników zewnętrznych) oraz należeć do wymaganej klasy bezpieczeństwa. Większość dostępnych na rynku opraw jest zaliczana do II klasy bezpieczeństwa, zaś lampy do oczek wodnych - do III klasy. Pamiętajmy, że te ostatnie muszą być zasilane prądem o bezpiecznym napięciu 24 V. Informacji o tym szukajmy na opakowaniu.
Działki i ogrody odległe od źródeł energii elektrycznej też nie muszą tonąć w mroku. Można na nich bowiem zastosować lampy na energię słoneczną (tzw. solarne). Baterie, dzięki którym w nocy świeci żarówka, są ładowane w ciągu dnia przez ogniwa słoneczne. Lampy świecą około ośmiu godzin na dobę. Emitowane przez nie światło jest jednak słabe, toteż sprawdzają się raczej jako punkty orientacyjne, np. wskazujące przebieg ścieżki.
|