|
Chiny grożą ochłodzeniem stosunków z Polską |
|
|
|
Redaktor: dziennik.pl
|
|
27.03.2008. |
|
Chińczycy nie wytrzymali i grożą nam ochłodzeniem stosunków. Co jest powodem tej groźby? Oficjalnie chodzi o zaproszenie Dalajlamy przez marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Być może w grę wchodzi też ogłoszenie przez premiera Donalda Tuska, że nie pojedzie on na otwarcie igrzysk w Pekinie.
Chińczycy wezwali już polskiego ambasadora w Pekinie do swojego Ministerstwa Spraw Zagranicznych - informuje wprost.pl. Powód rozmów to zaproszenie Dalajlamy przez marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.
Chińczycy ostrzegli ambasadora, że jeśli polski premier lub prezydent przyjmą przywódcę Tybetańczyków, to stosunki polsko-chińskie ulegną pogorszeniu.
Borusewicz zaprosił Dalajlamę tydzień temu. Premier Tusk powiedział, że jest gotowy spotkać się z Dalajlamą.

|