|
Będzie sądowa batalia o spadek po Luciano Pavarottim |
|
|
|
Redaktor: PAP
|
|
18.09.2007. |
|
Trzy córki Luciano Pavarottiego kontestują drugi testament swego ojca. Pavarotti zapisał w nim cały posiadany przez siebie majątek w USA swojej drugiej żonie - Nicoletcie Mantovani. Batalia o tę część spadku - wartą 15 mln euro - zakończy się w sądzie.
Cały majątek pozostawiony przez zmarłego 6 września króla tenorów, szacowany jest na 30-40 mln euro.
W zeszłym tygodniu notariusz ujawnił testament, sporządzony w czerwcu tego roku, na mocy którego Pavarotti pozostawił połowę swego majątku czterem córkom - trzem dorosłym z pierwszego małżeństwa oraz czteroletniej Alice z drugiego związku. Drugą połowę majątku zapisał swej drugiej żonie.
Tymczasem inny notariusz Luciano Buonanno z Pesaro ujawnił po kilku dniach drugi testament z 29 lipca tego roku. Dotyczy on wyłącznie majątku tenora w USA, czyli trzech apartamentów w prestiżowym drapaczu chmur Hampshire House koło Central Parku w Nowym Jorku oraz dzieł sztuki i innych dóbr.
Według tego drugiego testamentu całość amerykańskiego majątku otrzymała Nicoletta Mantovani, młodsza o 35 lat żona Pavarottiego.
Realizacja testamentu z Pesaro oznaczałaby, że wszystkie córki otrzymałyby znacznie mniej niż przewidywał to bardziej ogólnikowy pierwszy testament czyli jedną czwartą do podziału na cztery części. Dlatego tę drugą wolę zamierzają zakwestionować trzy córki śpiewaka - 44-letnia Lorenza, 42-letnia Cristina i 39-letnia Giuliana. KObiety już zapowiedziały skierowanie sprawy do sądu.
Włoska prasa zastanawia się po co 36-letnia wdowa po Pavarottim zaraz po pogrzebie pojechała na kilka dni do Nowego Jorku. "Corriere della Sera" nie wyklucza nawet, że Mantovani mogła w czasie tego pobytu sfinalizować powstanie tzw. trustu, obejmującego amerykański spadek, gdyż możliwe jest, że tenor nie zdążył dopełnić wszystkich formalności. To zaś - zauważa największa włoska gazeta - rzuciłoby poważny cień na postać Nicoletty Mantovani.

|