|
Strona 1 z 2
Mamy wpływ na długość naszego życia – przekonują naukowcy
Zwolennikom szczupłej figury przybył nowy argument: niskokaloryczna dieta i systematyczny wysiłek fizyczny ograniczają wytwarzanie w komórkach ludzkiego ciała szkodliwych wolnych rodników, które przyspieszają proces starzenia się.
Jak wynika z badań przedstawionych w elektronicznym czasopiśmie naukowym "PloS Medicine", przeprowadzonych w Centrum Badań Biomedycznych Pennington w Luizjanie, brak ruchu fizycznego i nadmiar kalorii w diecie sprzyjają gromadzeniu się w komórkach wolnych rodników, które przyspieszają proces starzenia i zwiększają ryzyko chorób związanych z wiekiem. Natomiast aktywność fizyczna i dieta uboga w kalorie sprawiają, że komórki wytwarzają energię w sposób o wiele bardziej efektywny, produkując niewiele wolnych rodników.
Kluczem do wewnętrznej walki organizmu ze starzeniem się są maleńkie struktury zwane mitochondriami, które znajdują się we wnętrzu komórek. O mitochondriach mówi się, że są elektrowniami komórek, ponieważ właśnie w nich zużywane jest 85 procent tlenu przyswajanego przez organizm. Tu powstaje też większość energii, jakiej potrzebuje ludzkie ciało. Podobnie jednak jak inne elektrownie, mitochondria produkują również odpady. Wśród nich wyróżniają się wolne rodniki, stanowiące produkt uboczny zachodzącej w mitochondriach reakcji utleniania. Uszkadzają one DNA oraz inne składniki komórek i mają wpływ na starzenie się organizmu.
– W warunkach spoczynku, na przykład kiedy człowiek spędza cały dzień na kanapie, produkcja wolnych rodników jest najwyższa – podkreśla Anthony Civitarese, główny autor badań przedstawionych w tym miesiącu przez "PloS Medicine".
Nie znaczy to, że Civitarese odradza odpoczynek w razie zmęczenia. Jego badania dowodzą jednak, że u osób uprawiających konsekwentnie ruch fizyczny i stosujących dietę niskokaloryczną wytwarzanie energii w mitochondriach jest najbardziej zrównoważone i powoduje najmniej zanieczyszczeń.
Wcześniejsze badania wykazały, że dieta uboga w kalorie, lecz zrównoważona i niepowodująca niedożywienia, zwiększa długowieczność tak zróżnicowanych gatunków, jak drożdże, nicienie, muchy, szczury czy myszy. U gryzoni, które spośród badanych organizmów stoją najbliżej człowieka, zaobserwowano przyrost długowieczności w granicach 30 procent – u ludzi odpowiadałoby to około 105 latom życia – oraz zwiększoną odporność na choroby związane ze starzeniem się, takie jak miażdżyca naczyń i nowotwory.
|