Oto prognoza: po niestabilności gospodarczej nastąpi niestabilność polityczna, tak jak po dniu nadchodzi noc. Wyobraźmy sobie taki oto scenariusz: w europejskim państwie średniej wielkości – nazwijmy je Krajem X – przedstawiciele nadzoru bankowego zwołują zwyczajne posiedzenie.
Nie ma szans na to, by olimpiada w Londynie przypominała tę pekińską. Nie będzie podobnej choreografii, pirotechniki, zastępów identycznie ubranych i perfekcyjnie zgranych tancerzy. Ale nie będzie też prześladowań dysydentów politycznych. Prawda jest bowiem taka, że igrzyska w Pekinie były międzynarodowym triumfem chińskiego autorytaryzmu.
Dziś dla wszystkich utalentowanych śmiałków pole do popisu jest ogromne. Przed rokiem 1989 człowiek urodzony w Europie Wschodniej chcąc zdobyć międzynarodowe uznanie, musiał być albo szachistą, albo wybitnym gimnastykiem.
Jedna z najbardziej przerażających, dwudziestowiecznych metod
leczenia nie była przeprowadzana potajemnie, ale za aprobatą medycznego
establishmentu, mediów i opinii publicznej.