Perła w koronie - Ontario Killarney Provincial Park
Redaktor: Goniec
28.08.2007.
Kończą się powoli wakacje - w tym roku wyjątkowo udane z powodu doskonałej pogody. Kto nie szukał wypoczynku poza Ontario, ten zyskał, bo przez dwa miesiące dosłownie na palcach jednej ręki można było policzyć dni pochmurne i deszczowe, które psuły wakacyjny nastrój w naszej prowincji.
Temat tarcz jest teraz bardzo modny, ale Kanadyjska Tarcza nie ma nic wspólnego z obronnością - jest to prastara struktura geologiczna, równie wiekowa jak nasza matka Ziemia, która przed 480 milionami lat wynurzyła się z czeluści i od tej pory smagana wiatrem, skuwana mrozem i obmywana wodą, niszczeje, tworząc najpiękniejsze zakątki w naszej ontaryjskiej prowincji. W powszechnym mniemaniu ulokowana jest tylko nad Georgian Bay, ale w rzeczywistości rozciąga się w swej południowej części w okolicach Kingston - historycznej pierwszej stolicy Górnej Kanady.
Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew - wszystko to w letnie dni, przypomina Ciebie mi, przypomina Ciebie mi... No właśnie, są w południowym Ontario takie miejsca, które przypominają Bałtyk tak skutecznie, że wspomnienia wyciskają z oczu łzy. Odwiedźmy więc w najbliższy weekend Pinery Provincial Park, a poczujemy się jak na plaży w Łebie.
Niewiele osób wie, że rządowa agenda Canada Parks zawiadująca parkami narodowymi w Kanadzie ma pod swoją opieką także niektóre historyczne drogi wodne, takie jak na przykład Trent-Severn Waterway.